Pewnego dnia, do króla Judhisztiry, uosobienia prawości i sprawiedliwości, który rządził miastem Indrapraszta, przyszedł bramin. Spotkał się z królem i po krótkiej audiencji wyszedł z pałacu. Kiedy szedł w stronę bramy głównej, spostrzegł go Bhimasena, młodszy brat króla. Widział przedtem, jak bramin wchodził, ale nie nie odzywał się do niego ponieważ wielu poddanych przychodziło codziennie do króla z rozmaitymi prośbami. Ale ten bramin wychodził z pustymi rękami i wyglądał na kogoś, kto nie otrzymał tego, po co przyszedł.
Bhimasena zapytał: “Drogi braminie, wychodzisz z pustymi rękami. Czyż nie spotkałeś się z moim bratem? Czy mam zaprowadzić cie do niego?”
Zadowolony z uprzejmego zachowanie się Bhimy, bramin odpowiedział: “Spotkałem twojego brata. ale ponieważ nie miał przy sobie tego, o co go prosiłem, poprosił mnie abym przyszedł jutro. Obiecał, że przygotuje to na jutro.”
Bhimasena był zdumiony faktem, że jego sprawiedliwy brat odkłada wykonanie dobrego uczynku na dzień następny. Zastanowił sie przez chwilę i uśmiechnął się. Podszedł do wielkiego bębna stojącego przy głównej bramie i zaczął bić weń z całych sił. Zwykle bębna tego używano jedynie w wyjątkowych okazjach, lub gdy wydarzyło się coś nizwykłego. Bicie bębna zwoływało wszystkich mieszkańców pałacu. Każdy porzucał swoja pracę i pędził w pośpiechu do głównej bramy.
Kiedy dźwięk bębna uderzanego potężnymi ramionami Bhimy rozbrzmiewał w całym pałacu, wszyscy pospieszyli w stronę głównej bramy. Judhisztira wyszedł ze swojej komnaty, Draupadi z kuchni, Ardżuna zostawił swoją broń, a bracia bliźniacy - Nakula i Sahadewa - porzucili studiowanie ksiąg. W końcu wszyscy zebrali sie przed bramą. Mimo tego Bhimasena nie przestał bić w bęben. Wciąż uderzał w bęben w wielkim uniesieniu, dopóki Judhisztira nie położył mu dłoni na ramieniu i nie rzekł: “Bhimo, przestań. Już wszyscy są tutaj. Powiedz, dlaczego nas wezwałeś?”
Bhimasena pokłonił się starszemu bratu, a następnie zwrócił ku pozostałym zebranym. “Zwołałem was tutaj aby ogłosić o największym zwycięstwie, jakie odniósł nasz najstarszy brat. jest to zwycięstwo tak wielkie, że powinniśmy je uczcić z wielka radością.”
Judhisztira był zdumiony. O jakim zwycięstwie mówił Bhimasena? Wszak dzisiaj ani na moment król nie opuścił pałacu. Zapytał zdziwiony: “O czym mówisz, Bhimo? Nie odniosłem dzisiaj żadnego zwycięstwa.”
Bhima roześmiał się i powiedział: “Posłuchajcie, cóż to za zwycięstwo. Posłuchajcie mnie bracia, oraz krewni. dzisiaj nasz brat pokonał niezwyciężoną śmierć. Któż inny może poszczycić się większym zwycięstwem? Kiedy bramin poprosił o przysługę, nasz starszy brat obiecał spełnić ją jutro. Zatem nasz brat jest pewny, że będzie jutro żył.”
Usłyszawszy słowa Bhimaseny, Judhisztira zrozumiał swój błąd. Przyznał się do niego i powiedział: “Tak, Bhimo, miałeś rację upominając mnie. Nie należy odwlekać dobrych uczynków. Nie powinienem tego czynić.”
Powiedziawszy to zaprosił bramina ponownie do pałacu, dał mu wszystko, czego ów potrzebował, a następnie, zadowoliwszy go całkowicie, odesłał do domu.
Mahabharata